środa, 16 czerwca 2010

Jak długo można zwlekać z budową?

Co zrobić, kiedy np. ze względów finansowych trzeba przesunąć w czasie budowę domu? Jak długo są ważne pozwolenie na budowę i projekt budowlany?

Zakłady będące właścicielami poszczególnych sieci w wydawanych warunkach technicznych podłączenia do sieci określają ich ważność – najczęściej jest to rok lub dwa lata od daty wydania warunków. Inwestor może zwrócić się do odpowiedniego zakładu o ich przedłużenie.

Zgodnie z art. 65 ust. 1 pkt 2 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym organ, który wydał decyzję o warunkach zabudowy (wójt, burmistrz lub prezydent miasta), stwierdza jej wygaśnięcie w przypadku, gdy dla określonego decyzją terenu został uchwalony miejscowy plan, którego ustalenia są inne niż w wydanej decyzji. Jednakże w sytuacji gdy wcześniej została wydana ostateczna decyzja o pozwoleniu na budowę, ten przepis nie ma zastosowania.

Projekt budowlany składany wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę musi być zgodny z ustaleniami zawartymi w decyzji o warunkach zabudowy (wydawanej w przypadku braku na danym terenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego), a także z aktualnymi przepisami (w tym techniczno-budowlanymi) w zakresie zagospodarowania działki. Projekt budowlany jest zatwierdzany w decyzji o pozwoleniu na budowę.

Natomiast zgodnie z art. 37 ust. 1 Prawa budowlanego inwestor powinien rozpocząć budowę przed upływem trzech lat od dnia, w którym decyzja o pozwoleniu na budowę stała się ostateczna. Należy też wspomnieć, że budowa nie może zostać przerwana na okres dłuższy niż trzy lata. W przeciwnym przypadku pozwolenie na budowę wygasa. Wydaje się, że w opisanej sytuacji dla inwestora najlepiej będzie, jeśli doprowadzi do końca starania o uzyskanie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę.

Podstawa prawna:
* ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (j.t. DzU z 2006 r., nr 156, poz. 1118 z późn. zm.)
* ustawa z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (DzU nr 80, poz. 717 z późn. zm.)

0 komentarze: